|
STOSUNKI POLSKO-BIALORUSKIE Marek Wierzbicki
|
|||||
|
Konflikt polsko-bialoruski Kolektywizacja rolnictwa stala sie najwazniejszym czynnikiem, ktory spowodowal wzrost nastrojow antysowieckich wsrod Bialorusinow. Spolecznosc bialoruska, jeszcze jesienia 1939 roku w przewazajacej masie zyczliwa wladzy sowieckiej, juz po kilku miesiacach rzadow sowieckich glosno wyrazala swoje niezadowolenie oczekujac powrotu wladzy polskiej, lub nadejscia Niemcow. Na fali niezadowolenia z sowieckich rzadow zaczely wzrastac wsrod Bialorusinow nastroje propolskie. Mimo tego, ani w okresie okupacji sowieckiej, ani po wkroczeniu na "Zachodnia Bialorus" Niemcow, nie doszlo do widocznego wspoldzialania polsko-bialoruskiego. Dlaczego? Powodow bylo kilka. Po pierwsze, Polacy mieli w pamieci antypolskie wystapienia, mordy, napady i rewolty z wrzesnia 1939 roku, w ktorych Bialorusini odegrali istotna role. O nastrojach ludnosci polskiej swiadczy, miedzy innymi, raport wyslannika Komendy Glownej Zwiazku Walki Zbrojnej [ZWZ], wystepujacego pod pseudonimem "Mietek", ktory na przelomie lat 1941-1942 odwiedzil kilka powiatow na Polesiu (drohiczynski, brzeski, kobrynski) badajac mozliwosci rozwiniecia dzialalnosci konspiracyjnej przeciwko Niemcom. Autor raportu zauwazyl, ze ludnosc polska Polesia zyla przede wszystkim pragnieniem ukarania miejscowych chlopow prawoslawnych (Poleszukow), Zydow i Ukraincow za mordy, grabieze i dzialania dywersyjne, jakich dopuscili sie oni przeciwko Polakom i instytucjom Panstwa Polskiego po 17 wrzesnia 1939 roku. Nastroje te nie slably mimo, ze od zakonczenia okupacji sowieckiej do powstania raportu minelo okolo pol roku czasu [42]. Warto tez nadmienic, ze w raportach polskiego podziemia z Polesia, sporzadzonych w kwietniu 1944 roku, znalazly sie rowniez informacje o obawach Poleszukow przed odpowiedzialnoscia karna za mordy, popelnione w 1939 roku, jaka musieliby poniesc w przypadku powrotu panstwowosci polskiej na Polesie [43]. W tym kontekscie znamienne sa slowa, wypowiedziane jeszcze w pazdzierniku 1939 roku przez Polaka z powiatu stolinskiego:
Podobne nastroje panowaly na calym obszarze Kresow polnocno-wschodnich. Swiadczyly o nich liczne - bo obejmujace kilkaset osob - przypadki samosadow i denuncjowania niemieckim wladzom okupacyjnym Bialorusinow kolaborujacych z wladza sowiecka [45]. Byl to odwet Polakow na wspolpracownikach wladzy sowieckiej, majacych czesto na sumieniu zbrodnie na ludnosci polskiej. Innym czynnikiem, jaki uniemozliwil wspoldzialanie polsko-bialoruskie byl konflikt o ziemie - miedzy Bialorusinami, obdarowanymi przez Sowietow ziemia skonfiskowana Polakom, a Polakami, ktorym te ziemie skonfiskowano. Ci ostatni, z chwila przejscia "Zachodniej Bialorusi" pod okupacje niemiecka, wracali do swoich dawnych majatkow i domagali sie zwrotu zagrabionego mienia. Powodowalo to liczne konflikty z bialoruskimi chlopami, w ktorych po stronie polskich wlascicieli niejednokrotnie opowiadaly sie niemieckie wladze okupacyjne [46]. Swiadoma narodowo inteligencja bialoruska opowiadala sie przewaznie za wspolpraca z Niemcami hitlerowskimi, w nadziei stworzenia pod protektoratem niemieckim panstwa bialoruskiego, obejmujacego wszystkie ziemie historycznej Bialorusi. Jej poglady tak charakteryzowal jeden z meldunkow wilenskiego ZWZ:
Owczesne polskie elity polityczne, stojace na stanowisku utrzymania za wszelka cene granicy ryskiej z 1921 roku, nie mogly zaspokoic oczekiwan Bialorusinow. Z tego wzgledu fiaskiem zakonczyly sie proby rokowan w sprawie podjecia wspolpracy politycznej, jakie wiosna 1941 roku przedstawiciel polskiego panstwa podziemnego podjal w Wilnie z bialoruskimi dzialaczami narodowymi. Strona polska, reprezentowana przez ks. Kazimierza Kucharskiego, zazadala przy tym od strony bialoruskiej jednoznacznej deklaracji lojalnej wspolpracy przeciwko Niemcom w oparciu o Panstwo Polskie. Reprezentujacy strone bialoruska dr Stanislaw Hrynkiewicz nie zgodzil sie na polskie zadanie twierdzac, ze nawet kilkunastoletni byt panstwowy w oparciu o Niemcy moze przyniesc Bialorusinom niezwykle korzystne warunki dla rozwoju kulturalnego i stworzenia podstaw niepodleglego panstwa bialoruskiego [48] - mimo, ze nieliczna inteligencja bialoruska nie miala praktycznie zadnego wplywu na bialoruskich chlopow, prezentujacych bardzo niski poziom wyksztalcenia i uswiadomienia narodowego, a zainteresowanych nie tyle kwestiami politycznymi, co poprawa swoich warunkow bytowych. Kolejnym polem konfliktu polsko-bialoruskiego byly wplywy w administracji okupacyjnej i policji, powolanej przez Niemcy hitlerowskie na "Zachodniej Bialorusi". Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej i zajeciu Bialorusi przez Niemcy, ludnosc polska zaczela wracac na stanowiska w administracji lokalnej. Niemieckie czynniki wojskowe chetnie angazowaly do pracy w administracji osoby stosunkowo dobrze wyksztalcone i znajace jezyk niemiecki. W tym wzgledzie Polacy mieli przewage nad Bialorusinami. W krotkim czasie niemal cala administracja lokalna na "Zachodniej Bialorusi" miala polski charakter. Podobne zjawisko zaistnialo w policji pomocniczej, do ktorej Polacy wstepowali zazwyczaj za zgoda wladz ZWZ. Oba te czynniki umozliwily odbudowanie polskich wplywow na "Zachodniej Bialorusi", uszczuplonych powaznie na skutek dzialan wladz sowieckich [49]. Spowodowaly one tez jednak kontrakcje bialoruskich dzialaczy niepodleglosciowych i ostry konflikt polsko-bialoruski o wplywy na tym terenie - przetrwal on do konca okupacji niemieckiej (1944).
POLISH-BELORUSSIAN RELATIONS UNDER
SOVIET OCCUPATION, 1939-1941
Last modified December 13, 2009 3:59 PM |