|
Zofia Barbara KOEB Bartłomiej Błaszkowski Historia polskich kobiet wojskowej służby zdrowia 2 Korpusu Polskiego
w latach II wojny światowej jest świadectwem niezwykle trudnego, ale dobrze spełnionego
obowiązku obywatelskiego i wojskowego. Melchior Wańkowicz, pisząc swój reportaż o bitwie
o Monte Cassino poświęcił ich dokonaniom wiele uwagi, oddając tym samym hołd ich pełnej
poświęcenia służbie.
|
|||||
|
Zofia Barbara Koeb urodziła się 15 maja 1920 roku w Grudziądzu. Dzieciństwo i młodość spędziła w domu rodzinnym, domu o silnych tradycjach niepodległościowych. Jej ojciec - podpułkownik dyplomowany Wojska Polskiego, Stefan Jan Koeb był zawodowym oficerem piechoty, uczestnikiem Wielkiej Wojny w szeregach armii austro-węgierskiej oraz walk o niepodległość i granice z Ukraińcami i bolszewikami, z których wyniósł dwukrotnie mu nadany Krzyż Walecznych. Matka - Romana Koeb z domu Zwolińska była wykwalifikowaną siostrą miłosierdzia w dwóch wojnach - światowej i bolszewickiej oraz przez pewien czas kurierem Polskiej Organizacji Wojskowej; za swoje zasługi została wyróżniona Krzyżem Niepodległości. Do szkoły powszechnej i pierwszych dwóch klas gimnazjum uczęszczała w Tarnowie. Dalszą naukę kontynuowała w Krakowie - w elitarnym Gimnazjum im. Królowej Jadwigi oraz Gimnazjum im. Wandy. Od 1929 roku należała do Związku Harcerstwa Polskiego (ZHP). Była także czynnym członkiem Polskiego Czerwonego Krzyża (PCK). W ramach tej organizacji odbyła przeszkolenie uwieńczone zdobyciem kwalifikacji siostry PCK. W 1938 roku zdała maturę i podjęła pracę urzędnika kontraktowego w Dowództwie Okręgu Korpusu Nr V w Krakowie. Jej dalsze plany i zamierzenia życiowe przekreślił wybuch II wojny światowej. W czasie Kampanii Wrześniowej 1939 roku pełniła służbę kancelistki w Dowództwie Okręgowym Etapów Armii. 19 września, wykonując otrzymany rozkaz przekroczyła granicę polsko-węgierską. Po krótkim pobycie w obozie przejściowym została internowana w obozie w Hidesnemeti - wsi położonej w północno-wschodniej części Węgier w obszarze pasma górskiego Zempleni. W obozie pełniła funkcję pracownika kancelaryjnego w komendzie obozu oraz obowiązki pielęgniarki w ambulatorium. Należała także do tajnej organizacji, której celem była organizacja przerzutu internowanych żołnierzy polskich do Francji w celu kontynuowania dalszej walki. Zbieg okoliczności zmusił ją do podjęcia próby ucieczki na własną rękę - bez dokumentów i pieniędzy, w jakie wciąż działające polskie placówki dyplomatyczne dyskretnie zaopatrywały uciekinierów z obozów internowania. Szczęśliwie przekroczyła granicę jugosławiańską i dotarła do Zagrzebia, gdzie w tamtejszym konsulacie polskim otrzymała paszport i, jako zaliczona do grupy ludności cywilnej, skierowanie do jednego z osiedli, zorganizowanych w Palestynie na czas wojny dla polskich uchodźców wojennych. Po przybyciu do Hajfy zgłosiła się do Ośrodka Zapasowego Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich i 17 kwietnia 1941 roku skierowana, jako siostra PCK, do brytyjskiego szpitala wojskowego w Aleksandrii, by następnie otrzymać przydział do Szpitala SBSK, z którym wzięła udział w kampanii w Afryce Północnej. W jej zachowanym kalendarzyku kieszonkowym na rok 1942 znaleźć można prawie codzienne, choć niezwykle lakoniczne zapiski, jak przykładowo ten z 9 lutego:
Pojawiają się tu także, dziś już historyczne, nazwy miejsc walk i potyczek stoczonych przez Brygadę Karpacką - Gazala, Bardia, El Mekili. Wojenny szlak Zofii Koeb wiódł ją dalej, wraz z oddziałami polskiego wojska - przez Palestynę, Egipt, Irak. Zmieniały się miejsca postoju oddziałów, zmieniała się także ich struktura organizacyjna. Przybywali żołnierze ewakuowani ze Związku Sowieckiego, w którym znaleźli się w rezultacie masowych deportacji ludności polskiej przez okupanta sowieckiego. W lipcu 1943 roku został utworzony 2 Korpus Polski pod dowództwem generała dywizji Władysława Andersa. Obok intensywnego szkolenia oddziałów i służb Korpusu dużo uwagi i troski wymagał stan zdrowia żołnierzy - nie tylko przez wzgląd na regulowaną przepisami rutynę opieki medycznej, komplikowanej pobytem w niesprzyjających warunkach klimatycznych na pustyni, czy też zagrożeniem chorobami typowymi dla tego regionu świata, lecz także ogólnym stanem zdrowia dziesiątek tysięcy tych żołnierzy, którzy mieli nieszczęście przejść przez i szczęście przeżyć sowieckie więzienia i łagry, głód, choroby i skrajne wycieńczenie. Personel medyczny wojskowej służby zdrowia odegrał w tym wypadku swą szczytną rolę bez zarzutu. W jego szeregach, w Szpitalach Wojennych Nr 1, 2 i 5 pełniła służbę Zofia Barbara Koeb - początkowo jako siostra salowa na oddziale wewnętrznym, a następnie na oddziale i w ambulatorium chirurgicznym jako siostra-specjalistka. Niestety, pomimo wszechstronnej i troskliwej opieki, jaką roztoczono nad żołnierzami, ewakuowanymi ze Związku Sowieckiego, wielu z nich zmarło już po ewakuacji w następstwie chorób i skrajnego wyniszczenia, wyniesionych z Rosji. Wkrótce po utworzeniu, 2 Korpus Polski przegrupowany został do Palestyny, następnie w listopadzie 1943 roku do Egiptu, skąd pod koniec 1943 i w początku 1944 roku jego oddziały przetransportowano do Włoch - tam wziął chwalebny udział w walkach nad rzeką Sangro, bitwie o Monte Cassino, Piedimonte, Ankonę, w przełamaniu linii 'Gotów', w walkach w Apeninie Emiliańskim, nad rzeką Senio oraz w bitwie o Bolonię. Pozostając w cieniu walczących na pierwszej linii frontu i odnoszących swoje sukcesy oddziałów posuwały się niestrudzenie tuż za nimi służby pomocnicze, bez których ofiarnej pracy nie byłoby ostatecznego sukcesu. Do służb tych należał także personel Polskich Szpitali Wojennych, które zyskały wysoką ocenę i uznanie zarówno żołnierzy polskich, jak i sojuszniczych. Zakończenie działań wojennych i koniec wojny nie oznaczały zakończenia działalności wojskowej służby zdrowia - trwała ona nadal - we Włoszech, a następnie na Wyspach Brytyjskich aż do momentu ostatecznej demobilizacji 2 Korpusu Polskiego, która nastąpiła na Wyspach Brytyjskich. Zofia Koeb zakończyła swoją służbę wojenną jako siostra specjalistka rentgena Wojskowego Korpusu Sióstr Służby Zdrowia. W opinii wystawionej przez Komendanta Szpitala Wojennego Nr 5, płk. dr. Franciszka Bałaszeskula podkreślone zostało to, iż:
Została uhonorowana Medalem Wojska nadanym po raz pierwszy, Krzyżem Monte Cassino oraz odznaczeniami brytyjskimi: 1939-1945 Star, Africa Star, Italy Star, Defence Medal, War Medal. Na krótko przed końcem swojej służby w szeregach PSZ zawarła związek małżeński z sierżantem podchorążym Jerzym Piechurą - uczestnikiem kampanii francuskiej 1940 roku w 2 Dywizji Strzelców Pieszych, żołnierzem ruchu oporu we Francji oraz 2 Korpusu Polskiego. Małżenstwo to było bezdzietne i po blisko dwudziestu latach zakończyło się rozwodem. Po demobilizacji Zofia Barbara Koeb-Piechura podjęła decyzję powrotu do Kraju. 11 lipca 1947 roku, po trwającej blisko tydzień podróży morskiej, wraz z mężem dotarła do Gdańska. Po wielu perypetiach ostatecznie wybrała Wrocław jako miejsce zamieszkania. Podobnie jak i wielu innych żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych, którzy zdecydowali się na powrót do Polski, była szykanowana przez władze komunistyczne. Doświadczyła problemów ze znalezieniem zatrudnienia, nie uznawano oficjalnie posiadanych przez nią odznaczeń, ani stopnia wojskowego. Do emerytury pracowała w służbie zdrowia. Niezwykle rzadko mówiła o wojnie i o swoim w niej udziale. Nigdy nie eksponowała swoich zasług, ani nie domagała sie ich uznania. Zachowywała krytyczny stosunek do rzeczywistości charakteryzującej PRL. W latach 80-tych uczestniczyła w działalności w miarę niezależnego, jak na ówczesne warunki, Dolnośląskiego Stowarzyszenia Kombatantów PSZ, będąc tam jedną z dwóch kobiet-weteranów. W maju 1989 roku po raz pierwszy od zakończenia wojny odwiedziła Włochy, gdzie wzięła udział w obchodach 45 rocznicy Bitwy o Monte Cassino. Będąc członkiem delegacji kombatantów, wręczyła pamiątkowy medal wdowie po dowódcy 2 Korpusu Polskiego - Renacie Bogdańskiej-Anders. Na krótko przed śmiercią została awansowana do stopnia porucznika. Zofia Barbara Koeb-Piechura zmarła po długiej i ciężkiej chorobie, w samotności i zapomnieniu, 2 sierpnia 2002 roku we Wrocławiu. Jej ostatnią wolą było, aby na jej grobie znalazł miejsce napis:
Jej woli stało się zadość.
Copyright © 2008 Bartłomiej Błaszkowski
Last modified November 22, 2010 9:45 PM |