|
ZBRODNIE SOWIECKIE NA KRESACH WSCHODNICH II RZECZYPOSPOLITEJ, CZERWIEC-LIPIEC 1941 Krzysztof Popinski
|
|||||
|
2.3 Ewakuacja obozow jencow polskich Nieznana jest wciaz dokladna liczba polskich jencow wojennych, przetrzymywanych w latach 1939-1941 w obozach oraz wiezieniach na terenie Zwiazku Sowieckiego. Szacunki wahaja sie miedzy 200 a 230 tysiecy [72] - sa to jednak dane oparte na przypuszczeniach, gdyz wladze sowieckie swiadomie dezinformowaly zarowno emigracyjny rzad polski, jak i Aliantow. Mialo to na celu przeszkodzenie w utworzeniu na terenie Zwiazku Sowieckiego licznej i silnej armii polskiej oraz ukrycie zbrodni dokonanych na przetrzymywanych jencach. Federacja Rosyjska do dzis (2008) nie udostepnila w pelni wiarygodnych dokumentow, odnoszacych sie do tej sprawy, z postsowieckich archiwow. Wiadomo jednak, iz liczba zolnierzy polskich, wiezionych w Rosji w latach 1939-1941, zmieniala sie. Z liczby wzietych przez Sowietow do niewoli we wrzesniu 1939 roku ubylo juz w nastepnych kilku miesiacach kilka tysiecy zolnierzy polskich narodowosci ukrainskiej, bialoruskiej i zydowskiej, zwolnionych do domu [73]. Po inwazji Litwy i Lotwy w czerwcu 1940 roku, wladze sowieckie przejely kilkanascie tysiecy internowanych tam w 1939 roku zolnierzy polskich [74]. Rowniez wiosna (kwiecien-maj) 1940 roku, Sowieci zamordowali ponad 20 tysiecy oficerow Wojska Polskiego Policji Panstwowej oraz osob cywilnych w Katyniu, Kalininie (obecnie Twer), Kijowie, Minsku, pod Charkowem i w innych, nieznanych jeszcze miejscach [75]. W ciagu calego okresu okupacji sowieckiej lat 1939-1941 trwaly tez aresztowania wojskowych polskich - emerytowanych, rezerwistow, badz takich, ktorym po kampanii wrzesniowej udalo sie wrocic do domow na terenie okupacji sowieckiej. Wielu oficerow, w tym tych, ktorzy przystapili do niepodleglosciowych organizacji podziemnych, dostalo sie w rece sowieckie w trakcie nieudanych prob przekroczenia granicy z Wegrami, Rumunia, czy Litwa (do chwili inwazji panstwa litewskiego przez Sowietow w czerwcu 1940 roku). Ci, aresztowani indywidualnie, trafiali przewaznie do wiezien sowieckich dzielac los cywilnych wspoltowarzyszy niedoli. Wspomniec tez nalezy o losie obywateli polskich z terenow okupacji sowieckiej, wcielonych do Armii Czerwonej - bylo wsrod nich wielu weteranow Kampanii Wrzesniowej 1939 roku. Po ataku niemieckim na Zwiazek Sowiecki zostali oni, jako 'element niepewny', wcieleni do podleglych NKWD batalionow roboczych (strojbataliony), lub skierowani bezposrednio do niewolniczej pracy w sowieckim przemysle. Uzywani do najciezszych prac, przewaznie w odleglych obszarach panstwa sowieckiego, gineli masowo wskutek tragicznych warunkow bytowych i pracy, chorob oraz zabojczego klimatu - przeoczeni, z powodu niewiedzy, nawet przez polskie wladze wojskowe organizujace na terenie Rosji armie polska po podpisaniu polsko-sowieckiego porozumienia w tej sprawie (tak zwany Uklad Sikorski-Majski z 30 lipca 1941). Z liczby okolo 150-200 tysiecy [76], do osrodkow formowania Armii Polskiej na Wschodzie trafil ze strojbatalionow jedynie niecaly tysiac. Los pozostalych nie wymaga komentarza. Nieznana jest takze dokladna liczba obozow jenieckich, choc szacuje sie ich liczbe na okolo sto piecdziesiat, z tego na zajetych ziemiach polskich mialo znajdowac sie prawie sto. Jency wykorzystywani byli glownie do prac budowlanych. Warunki zycia i pracy byly bardzo ciezkie, zblizone do tych panujacych w sowieckich lagrach. Wiezniowie budowali trakty laczace imperium sowieckie z nowymi 'nabytkami' terytorialnymi, na przyklad magistrale Bialystok-Minsk i Lwow-Kijow, lub lotniska wojskowe, jak na przyklad w Olszanicy kolo Lwowa, miedzy Glinianami a Zloczowem [77]. Niewiele wiadomo tez o przebiegu ewakuacji tych obozow po 22 czerwca 1941 roku. Jencow prowadzono w pieszych kolumnach do stacji kolejowych, z ktorych bylaby mozliwosc wywiezienia ich koleja. Zdarzalo sie jednak, ze marsz taki rozciagal sie na odleglosc wieluset kilometrow, jak w wypadku obozu jenieckiego spod Tarnopola - wiezniowie, maszerujac po osiemnascie godzin na dobe, zmuszeni byli pokonac w ciagu dwudziestu trzech dni odleglosc okolo dziewieciuset kilometrow do stacji kolejowej Zolotonosza [78]. Wiadomo tez, ze trasy ewakuacyjne niektorych obozow jenieckich, zlokalizowanych w Malopolsce Wschodniej, zbiegaly sie w miejscowosci Zborow w Wojewodztwie Tarnopolskim. Dowodzacy jedna z kolumn, major NKWD Szerszun, rozkazal konwojentom zamordowac szesciu jencow-uciekinierow. Na slad tej zbrodni natrafili jency idacy w nastepnych kolumnach:
Pracujacych przy budowie lotniska w Olszanicy pedzono pieszo do Woloczysk, mordujac po drodze slabnacych. W Woloczyskach zaladowano ich do wagonow towarowych, po sto wiezniow w kazdym, i wieziono do Starobielska. W drodze otrzymywali dziennie po sto piecdziesiat gramow chleba i po slonej rybie - do picia nie otrzymywali nawet wody. 27 czerwca, z kamieniolomow w Bolechowie, kolo Skalnego, pognano szesciuset jencow do Doliny, a stamtad powieziono koleja do Starobielska. Jedynie jencom z obozu pod Przemyslem udalo sie przeprowadzic masowa ucieczke [80]. Jency z ewakuowanych obozow sowieckich podzielili los wszystkich innych wiezniow sowieckiego imperium. Gineli z rak konwojentow NKWD, gdy slabli ze zmeczenia, pragnienia, glodu, upalow. Byli mordowani bezlitosnie, gdy podjeli nieudana probe ucieczki. Marli w czasie wielodniowego transportu w przeladowanych wagonach towarowych, pozbawieni zywnosci i wody do picia, czesto tez wystawieni na niemieckie bombardowania. Dla tych, ktorzy przezyli meke ewakuacji, nie oznaczalo to wcale kresu udreki. Jedynie niewielkiej czesci z nich udalo sie dotrzec do osrodkow formowania Armii Polskiej w Zwiazku Sowieckim. Liczba jencow polskich, wymordowanych przez NKWD poczawszy od wrzesnia 1939 roku do zakonczenia ich ewakuacji po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej, pozostaje tymczasem nadal nieznana.
SOVIET ATROCITIES IN THE EASTERN BORDERLANDS OF THE II REPUBLIC, JUNE-JULY 1941
Last modified January 17, 2010 8:57 PM |