ZBRODNIE SOWIECKIE NA KRESACH
WSCHODNICH II RZECZYPOSPOLITEJ,
CZERWIEC-LIPIEC 1941


Krzysztof Popinski

 

 

 

2.4 Sowieckie deportacje

Rozpoczete 22 czerwca 1941 roku dzialania wojenne i koniecznosc ewakuowania sie wladz sowieckich wobec szybkiego postepu wojsk niedawnego hitlerowskiego sojusznika nie spowodowaly zaniechania przez nie polityki masowych deportacji ludnosci cywilnej z okupowanych przez Zwiazek Sowiecki obszarow panstwa polskiego. Deportacja objela ponad trzysta tysiecy obywateli polskich, w tym inteligencje pracujaca, kolejarzy, wykwalifikowanych robotnikow, uciekinierow z terenow Polski Zachodniej i Srodkowej, okupowanych przez Niemcow oraz rodziny obywateli polskich, wywiezionych w 1940 roku. Szczegolnie dotknieta ta forma sowieckich represji zostala ludnosc Wilenszczyzny [81].

Oczywistym jednak nastepstwem pogromu Armii Czerwonej na wszystkich frontach bylo znaczne ograniczenie zasiegu deportacji. Miedzy innymi we Lwowie, przygotowanymi - jak sie wydaje, dla planowanej deportacji - skladami wagonow towarowych ewakuowano czesc urzednikow sowieckich, ich rodziny oraz, pochodzacy czestokroc z rabunkowych rekwizycji, dobytek [82]. W sytuacji, gdy wydawalo sie, ze kazdy wagon kolejowy jest niezbedny dla sowieckiego wysilku obronnego, wywiezienia zrabowanych przez Sowietow w okupowanej Polsce dobr (standardowa praktyka sowiecka przed, w trakcie i po Drugiej Wojnie Swiatowej, w jakimkolwiek kraju Armia Czerwona postawila swoja stope) itp., okazywalo sie, iz wydane przed wybuchem niemiecko-sowieckiej wojny rozkazy, kontynuujace sowiecka polityke deportacji obywateli polskich, zyja jakby wlasnym zyciem, nie liczac sie z katastrofalna sytuacja, w jakiej znalazl sie Zwiazek Sowiecki z rak niedawnego sojusznika.

Czestokroc, z braku modyfikacji rozkazow, odpowiadajacej realiom dramatycznych zmian sytuacji na niemiecko-sowieckim froncie, strach przed konsekwencjami niewykonania oryginalnych rozkazow prowadzil do sytuacji, w ktorych poszczegolne oddzialy wojsk konwojowych NKWD staraly sie je wykonac bez wzgledu na okolicznosci. Dla stloczonych w zamknieciu deportowanych, do cierpienia bedacego udzialem wszystkich ich poprzednikow doszlo jeszcze jedno, nowe niebezpieczenstwo - smierc od bomb i pozarow spowodowanych nalotami niemieckiego lotnictwa, starajacego sie skutecznie obezwladnic sowiecki system transportu i komunikacji. Deportowani stawali sie czesto ubocznymi ofiarami tej strategii.

Jak wspomina jeden z nich:

... W wagonach bylo juz ciasno, do kazdego pakowano po czterdziesci do piecdziesieciu osob. Nastepnego dnia, to jest 22 czerwca 1941 roku o godzinie czwartej rano pociag ruszyl w kierunku Bialegostoku.
... Byl to ostatni transport wywiezionych z Lomzy do Rosji Polakow. Okolo godziny szostej trzydziesci dojezdzalismy do Bialegostoku i uslyszelismy warkot samolotow oraz zobaczylismy wystraszonych ludzi. Wtedy zrozumielismy, ze to wojna. Niemcy napadly na Zwiazek Sowiecki. Nas, zamknietych w wagonach opanowal lek, ze wystrzelaja nas wszystkich.
... W godzinach popoludniowych przejezdzalismy przez Minsk, ktory byl bombardowany przez lotnictwo niemieckie. Budynek dworca kolejowego plonal az goraco buchalo do wagonow. Plonely takze stojace na torach pociagi. Nasz pociag tylko przemknal i po kilkunastu minutach bylismy za Minskiem w szczerym polu, zdawaloby sie bezpieczni. Lecz po chwili juz i tu znalazly nas samoloty niemieckie. Trzy razy wracaly te samoloty i ponawialy ostrzal. Gdy odlecialy, skonczyl sie placz i lament w wagonach. A ludzie modlili sie do Boga dziekujac za ocalenie.
[83]

W przypadkach, kiedy tylko bylo to mozliwe, deportowani usilowali sygnalizowac lotnikom niemieckim, ze sklad kolejowy, w ktorym sa uwiezieni, nie jest sowieckim eszelonem, lub tez miotali sie bezradnie szukajac schronienia - czesto na prozno.

Jak zapamietal to inny z deportowanych:

... Gdzies w polowie drogi miedzy Augustowem a Grodnem zaczynaja ostrzeliwac nasz pociag. Ktos poradzil, zeby machac przez okienko jakimis chusteczkami, zeby wiedzieli [Niemcy - K.P.], ze to jada ludzie, a nie jakies bydlo czy amunicja. I potem juz ze wszystkich okien powiewaja biale flagi. Kiedy pociag sie zatrzymal, zolnierze [konwojenci sowieccy - K.P.] biegali wokol wagonow z krzykiem, zeby te flagi pochowac, ale kiedy pociag ruszyl, znowu bylo to samo. Kiedy juz sie zaczelo naprawde bombardowanie, ja lezalem ze wszystkimi pod pierzyna. Kiedy juz sie uspokoilo i pociag zatrzymal sie, okazalo sie, ze pierwsze wagony sa mocno uszkodzone, ze sa ranni. [84]

Sowieckie sklady kolejowe, wypelnione deportowanymi w bydlecych wagonach obywatelami polskimi, opuszczaly Bialostocczyzne i Wilenszczyzne...

Kres sowieckim wywozkom na wschod polozylo dopiero wkroczenie na te tereny wojsk niemieckich.

 

 

SOVIET ATROCITIES IN THE EASTERN BORDERLANDS OF THE II REPUBLIC, JUNE-JULY 1941

Home  

ELECTRONIC MUSEUM holds the exclusive copyright ownership of the layout and most contents of this web site. Infringements in any form and by any means shall be prosecuted. Permission for uses other than viewing may be granted upon written request. Only express written permissions are considered valid. Terms and conditions may vary.

 

Last modified January 17, 2010 8:12 PM
Copyright © ElectronicMuseum.ca