|
ZBRODNIE SOWIECKIE NA KRESACH WSCHODNICH II RZECZYPOSPOLITEJ, CZERWIEC-LIPIEC 1941 Krzysztof Popinski
|
|||||
|
2.6
Zbrodnie na obywatelach polskich, popelnione poza granicami okupowanej Polski Do zbrodni na obywatelach polskich wladze sowieckie dopuscily sie w 1941 roku nie tylko na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej, ale na wszystkich terenach, z ktorych Sowieci musieli sie pod naciskiem Niemcow wycofac. Sukcesy wojsk hitlerowskich i ich sojusznikow z lata 1941 roku zmusily Sowietow do opuszczenia krajow baltyckich, okupowanych obszarowi Finlandii i Rumunii, a takze sowieckiej Bialorusi, Ukrainy oraz znacznych obszarow samej Rosji. Wszedzie tam, Sowieci starali sie w miare mozliwosci realizowac polityke pozostawiania za soba 'spalonej ziemi' i eksterminacji wiezniow, ktorych nie zdolali ewakuowac. Wsrod ofiar bylo wielu obywateli polskich, znajdujacych sie w obozach pracy, wiezieniach sledczych i etapowych. Podzielili oni los wspolwiezniow - obywateli sowieckich oraz mieszkancow krajow podbitych przez Zwiazek Sowiecki w roku 1940. Wobec blyskawicznego postepu wojsk niemieckich na terytoriach panstw baltyckich zagarnietych przez Sowietow, ewakuacja okupantow sowieckich przybrala tam charakter panicznej ucieczki. Tym bardziej, ze niemiecki atak nastapil w trakcie realizowania przez Sowietow wielkiej akcji deportacyjnej ludnosci krajow baltyckich, w ktora zaangazowane zostaly wszelkie dostepne srodki transportu. W ostatnich dniach swego panowania, Sowieci zdolali jednak wywiezc z terenow Litwy (panstwa litewskiego ze stolica w Kownie), Lotwy i Estonii kilkadziesiat tysiecy osob [98]. Podobnie, jak w czasie deportacji z Ziem Wschodnich II Rzeczypospolitej, tak i w tym przypadku wielu ewakuowanych zginelo zamknietych w wagonach skladow kolejowych od bomb niemieckich, lub z glodu i pragnienia po ucieczce konwojentow NKWD. Miedzy innymi w okolicach miejscowosci Szawle na Litwie, po ucieczce Sowietow wojska niemieckie uwolnily kilkaset osob zamknietych w celu wywiezienia w wagonach towarowych, w ktorych pozostawaly bez jedzenia i picia. W nastepstwie tych warunkow kilkadziesiat osob zmarlo [99]. Wydaje sie, ze wladzom sowieckim zalezalo szczegolnie na wywiezieniu dzieci, ktorych wiele przebywalo na letnich obozach, w domach dziecka itp. Ich ewakuacje przeprowadzano nie liczac sie najczesciej z wytrzymaloscia dzieciecych organizmow i mozliwoscia ich przezycia w morderczych warunkach, w jakich ewakuacje przebiegaly. W koncu czerwca 1941 roku, wojska niemieckie natrafily na grupe kilkuset dzieci lotewskich, pedzonych przez Sowietow na wschod i ostatecznie porzuconych przez konwojentow NKWD. Dzieci zostaly odnalezione w stanie skrajnego wyczerpania, ze sladami maltretowania i obrazen cielesnych w postaci ran. Czesc z nich nie przezyla 'ewakuacji'. [100] Grupa dzieci polskich, uczniow szkoly powszechnej w Samborze, przebywajacych na kolonii letniej, zostala w czerwcu 1941 roku bez wiedzy rodzicow wywieziona przez Sowietow do Kujbyszewa, skad powrocic mialy dopiero jesienia 1944 roku - prawie calkowicie zrusyfikowane. [101] Najtragiczniejszy los spotkal ich niewiele starszych kolegow z miasteczka Druskienniki - uczestnikow obozu Przysposobienia Wojskowego - wywiezionych jeszcze w 1939 roku przez wladze sowieckie do obozu pracy. W trakcie ewakuacji 1941 roku wszyscy zostali zamordowani. [102] Tragicznie dopelnil sie takze los wielu obywateli panstw baltyckich, okupowanych przez Sowietow od czerwca 1940 roku. Tysiace popedzono w kolumnach ewakuacyjnych na wschod. Gineli pod ogniem niemieckiej artylerii, lotnictwa, a takze od kul i bagnetow konwojentow z NKWD. Czesc zostala wymordowana jeszcze w wiezieniach. Siedemdziesieciu osmiu wiezniow zostalo zamordowanych w centralnym wiezieniu w Rydze. Rozkaz mial podpisac wysoki funkcjonariusz NKWD, S. Szustrin, a wsrod ofiar byli, miedzy innymi, 'kulacy', czlonkowie Lotewskiej Gwardii Narodowej i 'zdrajcy' - weterani wojny z bolszewikami w latach 1919-1920. Pozostalych wiezniow wywieziono samochodami w kierunku Leningradu. [103] Podobne masakry mialy miejsce w centralnym wiezieniu w Kownie na Litwie [104], oraz w kilku wiezieniach na terytorium Estonii, miedzy innymi w Tallinie i Tartu, gdzie po ucieczce Sowietow znaleziono okolo dwiescie zwlok, w tym okolo piecdziesieciu kobiet, ktore wedlug swiadkow zostaly przed smiercia zgwalcone [105]. W Dorpacie, gdzie od strzalow rewolwerowych zginelo z rak NKWD kilkuset wiezniow, przedstawicieli estonskiej inteligencji, zwloki ofiar zostaly wrzucone do studni oraz dolu znajdujacego sie na terenie wiezienia. Z pogromu ocalalo tylko okolo dwadziescia osob. [106] Rownie bezwzglednie postapilo NKWD przy likwidacji obozow pracy. W miejscowosci Prowieniszki na Litwie wiezniowie obozu, wsrod ktorych bylo wielu Polakow z Wilenszczyzny, pracowali przy wydobyciu torfu. Po 22 czerwca 1941 roku nastapila 'ewakuacja' czesci z nich. Pozostalych, okolo pieciuset wiezniow, pilnowali straznicy narodowosci litewskiej. Gdy wydawalo sie, ze wojska sowieckie opuscily juz okoliczne tereny, straznicy zerwali flage sowiecka i wywiesili litewska. Wkrotce jednak przybyly oddzialy NKWD, ktore otoczyly oboz. Wymordowaly straznikow litewskich 'za zdrade', a nastepnie spedzily wiezniow na dziedziniec obozowy i rozstrzelaly ich z karabinow maszynowych. Uratowalo sie zaledwie kilka osob. [107] Podobnie zgineli wiezniowie obozu w miejscowosci Harku, kolo Haapsalu w Estonii. [108] Armia Czerwona ma rowniez na swoim koncie zbrodnie na ludnosci cywilnej, popelnione na tych terenach w czerwcu i lipcu 1941 roku. Miedzy innymi, jeden z oddzialow wymordowal mieszkancow wsi Browieniszki, kolo Kowna [109]. Podobnych zbrodni dokonano takze na terenie sowieckiej Bialorusi (Bialoruska SSR). W trakcie tragicznego 'marszu smierci' z Minska do miejscowosci Ihumen (Czerwien) oraz w samym Ihumeniu, NKWD zamordowalo kilkanascie, byc moze nawet do osiemnastu tysiecy wiezniow, prowadzonych w kilku kolumnach ewakuacyjnych. Ocalala jedynie nieduza czesc - okolo dwa tysiace dwustu wiezniow. [110] Jak wspomina jeden ze swiadkow:
Nalezy podkreslic, iz mimo zbrodniczosci calego systemu sowieckiego, rozkaz popelnienia zbrodni na tak niewyobrazalna skale potrafil doprowadzic do zalamania sie psychicznego nawet enkawudzistow. Dowodca jednej z kolumn, liczacej tysiac dwustu wiezniow, przeczytawszy rozkaz i powodowany desperackim odruchem resztek zachowanego czlowieczenstwa, podarl dokument i zastrzelil sie. Zdezorientowani konwojenci uciekli, a wiezniowie rozbiegli sie, ratujac zycie [112]. Wiezniowie polityczni rozstrzelani zostali takze w Smolensku [113]. Tuz po 22 czerwca 1941 roku ewakuowano takze obozy i wiezienia znad granicy finskiej. Wiezniowie pedzeni byli w kolumnach pieszych na odleglosc ponad stu piecdziesieciu kilometrow. W drodze zmuszano ich do realizowania sowieckiej polityki 'spalonej ziemi'. Wielu zginelo od ostrzalu finskiej artylerii (Finlandia byla w tym czasie sprzymierzona z Niemcami hitlerowskimi w celu odzyskania terytoriow, zagarnietych przez Zwiazek Sowiecki w nastepstwie wojny sowiecko-finskiej 1940 roku), ale czesci udalo sie zbiec do okolicznych lasow [114]. Wiele ofiar pociagnela za soba takze ewakuacja obozow w miejscowosci Kandalaksza, szczegolnie w trakcie transportu wiezniow barkami na Peczorze. Wsrod wiezniow tych bylo wielu Polakow [115]. Przed ucieczka, NKWD rozstrzelalo wielu wiezniow, glownie politycznych, na sowieckiej Ukrainie (Ukrainska SSR). Doszlo do tego, miedzy innymi, w Kijowie, gdzie zginelo dwustu wiezniow, Rostowie, Odessie, Poltawie, na Zaporozu, w Dniepropietrowsku i Charkowie. Wiekszosc wiezniow z Kijowa ewakuowano na wschod. Czesc wywieziono koleja, a pozostalych, w tym ponad dwa tysiace kobiet i mezczyzn, pedzono pieszo ponad tydzien do stacji kolejowej Pryluki, gdzie dopiero zaladowano ich do wagonow kolejowych. Marsz odbywal sie w czasie upalow, przy braku pozywienia i picia. Slabsi wiezniowie, nie wytrzymujacy tempa marszu, oraz schwytani przy probie ucieczki, byli mordowani na miejscui przez konwojentow NKWD. W trakcie marszu wiezniowie spotkali sie ze wspolczuciem miejscowej ludnosci, ktora starala sie podrzucac im ukradkiem pozywienie [116]. Tragiczne nastepstwa miala tez ewakuacja wiezniow z Berdyczowa. Wkrotce po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej wyprowadzono stamtad przeszlo tysiacosobowa kolumne piesza wiezniow. W morderczym tempie pedzono ich w glab Ukrainskiej SSR, przez Kijow, Poltawe i Charkow. Okolo dwadziescia kilometrow za Charkowem zaladowano ich do wagonow i powieziono na wschod [117]. Tymczasem powzieta zostala tez decyzja wymordownia pozostalych w berdyczowskim wiezieniu wiezniow politycznych. 4 lipca w trakcie niemieckich bombardowan, sluzby NKWD uciekly - podpalajac przedtem wiezienie benzyna. Wiezniowie zdolali jednak uwolnic sie i ugasic pozar. Kilkudziesieciu wiezniow ucieklo, ale pozostali obawiali sie podstepu NKWD i zdecydowalo sie poczekac na znajdujacych sie juz niedaleko Niemcow. Jednak przed ich wkroczeniem pojawilo sie ponownie NKWD. Strzelajac i wrzucajac do cel granaty zamierzalo wykonac do konca swoje zadanie. Sploszeni hukiem eksplozji, dochodzacym prawdopodobnie z pobliskich magazynaow wojskowych, enkawudzisci jednak uciekli. Ostatecznie, ich ofiara padlo czternastu wiezniow, w tym jedna kobieta. Kilku wiezniow odnioslo rany. [118]
SOVIET ATROCITIES IN THE EASTERN BORDERLANDS OF THE II REPUBLIC, JUNE-JULY 1941
Last modified January 17, 2010 8:09 PM |