Wrocław, 09 sierpnia 2010
LIST OTWARTY DO MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI
|
Szanowny Pan
Krzysztof Kwiatkowski
Minister Sprawiedliwości
Rzeczypospolitej Polskiej
Al. Ujazdowskie 11
00-950 Warszawa
tel.: 022 521 2888
e-mail: wi@ms.gov.pl
|
Szanowny Panie Ministrze,
gdy ponad dwadzieścia lat temu rozpoczęły się w Polsce przemiany
ustrojowe, nasze społeczeństwo żywiło nadzieję, że uda się wreszcie przerwać zmowę
milczenia i odsłonić prawdę o ludobójstwie dokonanym przez Organizację Ukraińskich
Nacjonalistów oraz Ukraińską Powstańczą Armię na obywatelach II Rzeczypospolitej
narodowości polskiej, żydowskiej, ormiańskiej, cygańskiej, a nawet – ukraińskiej.
Społeczeństwo nasze wierzyło również, że stanie się możliwe osądzenie i skazanie
rozproszonych po całym świecie sprawców tego ludobójstwa. Dziś widać wyraźnie, że
nadzieje te okazały się płonne. Mało tego, na Zachodniej Ukrainie szerzy się
skrajny antypolonizm, gloryfikowani są zbrodniarze wojenni działający w szeregach
OUN i UPA. Tego rodzaju postawa ogarnęła również część przedstawicieli mniejszości
ukraińskiej w naszym kraju, a zwłaszcza przywódców Związku Ukraińców w Polsce oraz
redaktorów „Naszego Słowa”. Ukształtowała się więc sytuacja, która godzi w polską
rację stanu i uwłacza elementarnemu poczuciu sprawiedliwości.
Wskazana sytuacja jest konsekwencją zarówno krótkowzroczności
kolejnych ekip politycznych, jak też niezborności funkcjonującego w Polsce systemu
prawnego. Niezdolność polskiego wymiaru sprawiedliwości do skutecznego ścigania
zbrodniarzy wojennych, działających w strukturach szowinistycznych organizacji OUN
i UPA, a także do efektywnego zwalczania przejawów gloryfikowania tych organizacji
oraz propagowania ich faszystowskiej ideologii ma swe źródło m.in. w:
a) braku w Kodeksie karnym zapisów, które nadawałyby
działalności OUN i UPA jednoznaczną kwalifikację prawną;
b) funkcjonowaniu szeregu wykluczających się wzajemnie interpretacji zapisów
prawnych, dotyczących możliwości ścigania zbrodniarzy działających w szeregach
OUN i UPA oraz osób dopuszczających się gloryfikowania tych organizacji;
c) niewywiązywaniu się przez nasz kraj z umów międzynarodowych, zobowiązujących
do ścigania zbrodniarzy wojennych;
d) opieszałości prokuratorów i władzy sądowniczej w egzekwowaniu istniejących
zapisów prawnych, dotyczących ścigania przestępstw polegających zarówno na
naruszaniu ius in bello, jak też na upowszechnianiu ideologii i symboliki
faszystowskiej.
Międzynarodowe trybunały od lat skutecznie ścigają zbrodniarzy
wojennych bez względu na to, czy bezpośrednio funkcjonowali oni w strukturach
państwa hitlerowskiego, czy też jedynie pozostawali na jego usługach. Znamienne
jest choćby niedawne wytoczenie procesów przeciwko członkowi Waffen SS – Ludwikowi
Boere, jak też przeciwko ukraińskiemu oprawcy działającemu, miedzy innnymi, w
obozach koncentracyjnych w Trawnikach, Sobiborze i Treblince – Dymitrowi
Demianiukowi, zwanemu „Iwanem Groźnym”. Tymczasem polskie sądownictwo w ostatnich
dziesięcioleciach nie było w stanie wymierzyć sprawiedliwości ani jednemu
zbrodniarzowi wojennemu. W szczególności nie było ono zdolne posadzić na ławie
oskarżonych żadnego spośród masowo ujawniających się na terenie Ukrainy i poza
nią członków OUN oraz UPA. Sytuacja ta stanowi w naszym odczuciu świadectwo
głębokiego kryzysu polskiego aparatu ścigania i polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Szanowny Panie Ministrze,
w obliczu wielu niepokojących zjawisk związanych z funkcjonowaniem systemu
prawnego oraz systemu egzekwowania prawa, zmuszeni jesteśmy zwrócić się do Pana z
prośbą o wyjaśnienie kilku kwestii:
1. Do roku 1997 r. w polskim porządku prawnym zagadnienie
odpowiedzialności za udział w organizacjach przestępczych oraz zrzeszeniach
politycznych, działających w interesie państwa niemieckiego lub z nim
sprzymierzonego, regulował art. 4 § 1 Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia
Narodowego z dnia 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla
faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstwa i znęcania się nad
ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego (Dz. U. Nr 4,
poz. 16 z późn. zm.). W świetle art. 4 § 2 i § 3 tego dekretu za organizację
przestępczą należy uznać grupę lub organizację, która ma na celu zbrodnie
przeciwko pokojowi, zbrodnie wojenne lub zbrodnie przeciwko ludzkości, a także
taką, która, mając inny cel, zdąża do osiągnięcia go przez popełnienie
wymienionych zbrodni. Na mocy wzmiankowanego dekretu sądy polskie (w
szczególności Najwyższy Trybunał Narodowy oraz Sąd Najwyższy) uznały za
organizacje przestępcze nie tylko NSDAP, SS, Gestapo i SD, ale także
kierownictwo administracji Generalnej Guberni, strukturę organizacyjną obozów
koncentracyjnych, organizację Selbstschutz oraz Ukraińską Powstańczą Armię
(UPA). Przepis art. 4 § 1 Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego
utracił moc obowiązującą na podstawie art. 5 § 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 czerwca
1997 r. Przepisy wprowadzające Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 554, z późn.
zm.). Rodzi się w związku z tym pytanie, czy w świetle aktualnych przepisów
polskiego prawa Ukraińska Powstańcza Armia oraz leżąca u jej podstaw
Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów przestały być traktowane jako organizacje
przestępcze o charakterze nacjonalistycznym i faszystowskim. W szczególności
zaś: czy uchylenie artykułów Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego
pociąga za sobą anulowanie − wyrastających z tego Dekretu, ale wydanych
niezależnie od niego − orzeczeń Najwyższego Trybunału Narodowego oraz Sądu
Najwyższego w sprawie kwalifikacji prawnej działań UPA.
Pozytywna odpowiedź na te pytania implikuje kolejne kwestie: a) na jakiej
podstawie merytorycznej konstruktorzy aktualnie obowiązującego Kodeksu karnego
uchylili dotychczasową kwalifikację prawną działań Ukraińskiej Powstańczej
Armii?; b) kto jest odpowiedzialny za przygotowanie zmian w systemie prawnym, w
których wyniku UPA wykluczona została spośród organizacji zbrodniczych o
charakterze przestępczym?; c) w czyim interesie zmiany te zostały wprowadzone?
2. Ekspertyzy dokonane przez wybitnego znawcę prawa międzynarodowego – Prof.
Ryszarda Szawłowskiego – jednoznacznie wskazują, że zbrodnie dokonane przez
członków UPA na Kresach Wschodnich II RP mają charakter ludobójstwa (genocidum).
Co więcej, wszystkie piony śledcze w IPN, które prowadzą śledztwa w sprawie
zbrodni popełnionych przez UPA, to jest oddziały: wrocławski, krakowski,
lubelski i rzeszowski, zgodnie kwalifikują te zbrodnie jako akty ludobójstwa.
Tymczasem w wypowiedziach przedstawicieli polskich władz państwowych i w
dokumentach przygotowywanych przez polski parlament starannie unika się
stwierdzeń orzekających, iż Ukraińska Powstańcza Armia dopuściła się
ludobójstwa.
Jest sprawą oczywistą, że w państwie prawa o szczegółowych kwalifikacjach, jakie
nadawane są czynom przestępczym, nie mogą decydować koniunkturalne wypowiedzi
polityków. Tego rodzaju kwalifikacje muszą wynikać z – zasadzających się na
ekspertyzach prawnych – orzeczeń instytucji wymiaru sprawiedliwości. W związku z
tym nasuwają się dwa pytania: a) czy istnieją okoliczności, które stoją na
przeszkodzie, aby okrutne rzezie dokonywane przez UPA na Kresach Wschodnich RP
uznane zostały przez instytucje polskiego wymiaru sprawiedliwości za akty
ludobójstwa?; b) czy i jakie prowadzone są postępowania w tej sprawie (kiedy
ewentualnie przewiduje się ich zakończenie)?
3. Nasz kraj jest zobowiązany do honorowania Karty Międzynarodowego Trybunału
Wojskowego (podpisanej 8 VIII 1945 r.). Jest on także sygnatariuszem, miedzy
innnymi, Konwencji w sprawie ścigania i karania zbrodni ludobójstwa (z 9 XII
1948 r.). Obliguje ona (art. V) państwo polskie do odpowiedniej konstrukcji
prawa oraz realizacji działań, prowadzących do skutecznego karania winnych
zbrodni ludobójstwa. Konwencja ta stanowi też podstawę do wszczęcia procedur
ekstradycyjnych wobec zbrodniarzy wojennych oraz osób współwinnych zbrodni
ludobójstwa. Wiele okoliczności, w tym, miedzy innymi: a) wyeliminowanie z
Kodeksu karnego zapisów, z których jednoznacznie wynika, że Ukraińska
Powstańcza Armia była organizacją przestępczą o charakterze nacjonalistycznym
i faszystowskim; b) uchylanie się przez polskie władze państwowe oraz polski
wymiar sprawiedliwości od podejmowania energicznych działań zmierzających do
udowodnienia, iż zbrodnie dokonane przez UPA były aktami ludobójstwa; c)
rezygnacja ze ścigania i ekstradycji banderowców; d) bierność przedstawicieli
aparatu ścigania wobec różnego rodzaju przejawów gloryfikowania UPA oraz jej
przywódców, a także wobec upowszechniania jej faszystowskiej symboliki,
świadczy wyraźnie, że Polska nie wywiązuje się ze swych zobowiązań.
W związku z tym powstaje pytanie: dlaczego państwo polskie – państwo,
podkreślmy, którego obywatele zostali szczególnie doświadczeni przez
okrucieństwa wojny – łamie konwencje międzynarodowe, nakazujące odpowiednią
konstrukcję prawa, umożliwiającą skuteczne ściganie zbrodni ludobójstwa?
4. Nawet istniejące przepisy prawne umożliwiałyby dokonywanie ekstradycji i
karania członków UPA. Polski system prawa karnego przewiduje odpowiedzialność
karną choćby za przynależność do organizacji przestępczych. Orzeka o tym na
przykład art. 258 K.k. Niekiedy uznaje się jednak, że wskazany artykuł nie
może mieć zastosowania, bo na Ukrainie UPA nie jest traktowana jako organizacja
przestępcza. Zapomina się więc, że choć członkowie tej organizacji mają dziś
obywatelstwo innych państw, w szczególności – ukraińskie, to w czasie
popełniania okrutnych rzezi byli obywatelami polskimi, którzy dopuścili się
kolaboracji z okupantem hitlerowskim, zdrady państwa, prowadzenia działalności
terrorystycznej oraz całego szeregu dalszych przestępstw wymierzonych w
interesy narodu i państwa polskiego. Swoją drogą, odpowiedzialni są także za
stosowanie niedopuszczalnych sposobów walki, dokonywanie mordów i znęcanie się
nad ludnością cywilną. Nasuwają się zatem pytania: a) dlaczego organa wymiaru
sprawiedliwości, działające od roku 1989 jako instytucje całkowicie niezawisłe,
z lekceważeniem traktują zbrodnie wymierzone przeciwko państwu i narodowi
polskiemu?; b) dlaczego prokuratorzy nie ścigają z urzędu osób i instytucji,
które na terenie Polski prowadzą działalność zmierzającą do heroizacji UPA oraz
gloryfikowania jej przywódców?
Szanowny Panie Ministrze,
prosząc o udzielenie odpowiedzi na przedstawione pytania oraz o wyjaśnienie
wysuniętych tu kwestii, pragniemy podkreślić, iż uznajemy, że działalność
kierowanego przez Pana resortu ma decydujący wpływ na kreowanie wizerunku Polski
jako demokratycznego państwa prawa.
Jesteśmy zwolennikami budowania dobrosąsiedzkich stosunków z Ukrainą. Nie sądzimy
jednak, że powinno się ono odbywać kosztem tuszowania zbrodni dokonanych przez
UPA oraz rezygnowania z dążeń do ich osądzenia i ukarania.
Sądzimy, że napiętnowanie przez polskie trybunały aktów ludobójstwa popełnionego
przez UPA będzie nie tylko formą zadośćuczynienia elementarnemu poczuciu
sprawiedliwości dziejowej, ale stanie się ono w oczach społeczności
międzynarodowej świadectwem powagi i politycznej wiarygodności państwa polskiego,
a także wyrazem jego zdolności do obrony swej racji stanu.
Z poważaniem
Towarzystwo Miłośników Kultury Kresowej – Stanisław Srokowski, prezes, pisarz
Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Oddział w
Kędzierzynie-Koźlu – Witold Listowski, prezes
Klub "Samborzan" Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich
w Oświęcimiu – Włodzimierz Paluch, przewodniczący
Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział Stryjan
– Janusz Locher, wiceprezes
Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Oddział w
Katowicach – Stanisław Grossmann, prezes
Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Oddział w Zielonej
Górze – Jan Tarnowski, prezes
Stowarzyszenie Kresowian Ziemi Dzierżoniowskiej – Edward Bień, prezes, członek
zarządu Oddziału Kołomyjan we Wrocławiu, członek Stowarzyszenia Upamiętnienia
Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, członek Krajowego Instytutu Kresowego
w Warszawie
Stowarzyszenie Kresowe „Podkamień” – Henryk Bajewicz, prezes
Światowy Kongres Kresowian – Jan Skalski, prezes, Danuta Skalska, rzecznik
Środowisko Żołnierzy Armii Krajowej Obszaru Lwowskiego z siedzibą w
Kędzierzynie-Koźlu – Władysław Wilczyński, prezes
Towarzystwo Miłośników Ziemi Podhajeckiej – Ryszard Wiktor Wojciechowski,
prezes
Prof. dr hab. Leszek Jazownik
Dr Maria Jazownik
Prof. zw. dr hab. Bogumił Grott
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, proboszcz parafii ormiańskokatolickiej dla
Polski południowej
Prof. dr hab. Bogusław Paź
Ewa Siemaszko, badacz zbrodni ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA
Ewa Szakalicka, dziennikarka, reżyser filmów dokumentalnych
Ludwik Bednarz, Opole
Iwona Burzyńska, studentka
Jerzy Czerwiński, radny Sejmiku Województwa Opolskiego
Piotr Kaleta, Stowarzyszenie Kresowe "Podkamień"
Marek Kawa
Piotr Kolczyński, redakcja „Jednodniówki Narodowej”
Iwona Kopańska-Konon, dokumentalistka zbrodni OUN i UPA
Mjr Łukasz Kuźmicz, Wołyniak, autor książki o zbrodniach OUN-UPA „Zbrodnie
bez kary”
Irena Kulesza
Ryszard Lenart, członek Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Drohobyckiej
Ewa Madejska
Katarzyna Madejska
Krystyna Ogonowska
Radosława Ogonowska
Tadeusz Ogonowski
Katarzyna Radowiecka
Rafał Staszewski
Adam Śmiech, redakcja „Jednodniówki Narodowej”
Kazimierz Świerniak, członek Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów
Południowo-Wschodnich, Oddział w Szczecinie, członek korespondent Zarządu
Głównego TMLiKPW we Wrocławiu, członek Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi
Drohobyckiej we Wrocławiu
Stanisława Tokarczuk, uciekinierka z rzezi wołyńskiego ludobójstwa
Wiesław Tokarczuk, członek Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni
Ukraińskich Nacjonalistów
Krystian Tyszkiewicz
Czesław Zarzycki
Jadwiga Zarzycka
Marzena Zawodzińska, redakcja „Jednodniówki Narodowej”
Andrzej Zielonka, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Opolskiego,
odznaczony w 2009 roku złotą odznaką Kresowian
Andrzej Żupański
Do wiadomości:
1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – Pan Bronisław Komorowski
2. Premier Rzeczypospolitej Polskiej – Pan Donald Tusk
3. Przedstawiciele mediów